andrew-neel-KkCig7EbfoA-unsplash
Dagmara Kucewicz

Dagmara Kucewicz

RODZIC POSZUKIWANY OD ZARAZ!

Siedem filarów współczesnego rodzica od furii do depresji – dziecięcy pokrzyk

Na przestrzeni lat obraz rodziny diametralnie się zmienił. Zmieniło się wiele, między innymi nasze zwyczaje, nasz sposób komunikowania się i nasza sytuacja ekonomiczna. Statystyki pokazują, że w ostatnich 10 latach nastąpił wzrost dochodu rodzin, a jednocześnie przyrost zachorowań na zaburzenia psychiczne. Tego typu zaburzenia w Europie – jak podaje Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) – to około 20% wszystkich chorób. Specjaliści z zakresu zdrowia psychicznego zastanawiają się nad zjawiskiem „epidemii melancholii”.

Jak to się stało, że w świecie wolnym od większych konfliktów i trudności, pozornie bezpiecznym, na naszych oczach dzieje się tyle zła, ma miejsce tyle nieszczęść? Jest to spowodowane głównie tym, że powoli i stopniowo, ale niezwykle skutecznie do naszych domów wkrada się przez nikogo niezauważona tragedia. Jest to tragedia naszych dzieci. Dzieci dorastając, patrzą na wiecznie zapracowanych i zajętych, przez co mało dostępnych rodziców. Są to ludzie ze smartfonami w dłoniach, które to smartfony wydają się być częścią ich ciała, częścią ciała każdego człowieka żyjącego w XXI wieku. To taki znak cywilizacyjnej zmiany.

Dzieci cierpią na wiele sposobów. Są sfrustrowane, mają zaburzenia nastroju, zaburzenia uwagi, wybuchy agresji, bywają chronicznie przemęczone (niemal jak wypaleni pracą dorośli), choruje ich psychika. Statystyki, podawane przez oficjalne źródła, są przerażające. Nie tylko wzrasta poziom zachorowań i zaburzeń psychicznych u dzieci i młodzieży, ale też znacznie obniża się wiek chorujących. Co piąty piętnastolatek ma objawy depresyjne. W ciągu ostatnich lat wzrosła nie tylko liczba chorujących, ale też liczba osób, które targają się na swoje życie. W latach 2015-2018 liczba samobójstw wzrosła o jedną trzecią. W 2018 roku aż 772 dzieci próbowało dokonać bądź dokonało zamachu samobójczego, z czego ponad 100 zakończyło się śmiercią (z tego 26 to dzieci w wieku od 7 do 12 lat). Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) podaje, że na zaburzenia psychiczne cierpi od 10 do 20% dzieci na całym świecie, a za procentami stoją olbrzymie liczby.

Moim celem jest naświetlenie problemu, zwrócenie uwagi na aktualną sytuację i zachęcenie rodziców do wprowadzania choćby najmniejszych zmian, które mogą w znacznym stopniu poprawić sytuację ich dzieci.

Co jako rodzić możesz zrobić? Bardzo wiele! To jest dobra wiadomość! Dzieje się tak, dlatego że to właśnie w domu dzieci uczą się większości rzeczy. Uczą się tego, jak się zachowywać, jak reagować, jak się komunikować, co znaczą uczucia i do czego służą. Uczą się także tego, jak to jest, kiedy mamy inne zdanie niż inni, oraz tego, czym są: szacunek, miłość, konsekwencje, współpraca i odpowiedzialność. Uczą się naturalnie znacznie więcej.

My, rodzice, jesteśmy żywym przykładem dla dziecka. Każde nasze słowo, zachowanie, zwłaszcza wielokrotnie powtarzane, ma swoje odbicie w dziecku. Wpływ na dzieci mają także takie zachowania, których jako rodzice nie jesteśmy świadomi. Czasami zdarza się, że rodzice, mimo dobrych intencji, popełniają błędy. Nie ma oczywiście idealnych rodziców. Mało tego – dzieci wcale nie potrzebują idealnych rodziców! Potrzebują natomiast takich, którzy są obecni i uważni na to, co dzieje się z ich dzieckiem.

Zatem jeśli i Ty należysz do tych rodziców, którzy popełnili błędy, pamiętaj, że zawsze możesz coś zmienić, zmienić na lepsze. Jak dokonać zmiany? Każdą zmianę zaczyna się od audytu. Czyli w wypadku rodzica na początek warto przyjrzeć się… sobie. Przyglądanie to powinno odbywać się bez zbędnych filtrów i dymnej zasłony hipokryzji. Jeśli coś robimy źle i wskutek tego działania cierpią nasze własne dzieci, to chyba warto zmienić postępowanie i zmotywować się do podejmowania nowych działań? Pomocne w tym mogą okazać się filary współczesnego rodzicielstwa. Zostały one wymienione i opisane poniżej.

Siedem filarów współczesnego rodzicielstwa

1.Wychodź z założenia, że Twoja obecność jest najważniejsza

Dostępność i uważna obecność rodzica to nieocenione wartości. Daj więc dziecku (zamiast drogiego prezentu) siebie. Najbardziej wartościowym prezentem, który można zaoferować drugiemu człowiekowi, jest czas. Czas to otwarte serce i ucho: wyostrzone, chętne do słuchania, nieskłonne do oceniania. Poczytaj dziecku na dobranoc – podtrzymuje to więzi, pobudza wyobraźnię i kreatywność, kształci umiejętności poznawcze. Pobaw się, polep z plasteliny, pograj w bierki czy szachy, wyjdź na spacer, rozłóż namiot, upiecz z dzieckiem ciasteczka. Liczba pomysłów na wspólne spędzanie czasu jest nieograniczona!

2. Bądź minimalistą, czyli kieruj się zasadą, że im mniej, tym lepiej

Dobrym rozwiązaniem dla każdego młodego (i nie tylko) człowieka jest zdrowa minimalistyczna dieta dla psyche. Za dużo mediów i stymulatorów nie pomaga w utrzymywaniu zdrowia psychicznego. Weźmy na przykład smartfon. Każdy, kto próbował się czegokolwiek nauczyć na pamięć (lub w ogóle nauczyć), wie, że jeśli w trakcie nauki ma się włączony komputer, smartfon, jest się rozpraszanym wiadomościami w mediach społecznościowych i innymi „przeszkadzaczami”, to efektywność tej nauki jest zdecydowanie słabsza. Nie chodzi wyłącznie o wyniki w nauce. Wystawianie się na nieustanne bombardowanie bodźcami stymulującymi doprowadza do negatywnych skutków w przyszłości. Może warto więc przeprowadzić prosty eksperyment w rodzinie pod tytułem „dzień bez smartfona”?

3.Bądź przewodnikiem, który stawia granice i wprowadza limity

Rodzic powinien stawiać granice i wprowadzać limity zrozumiałe dla dziecka. Dzieci bezwzględnie potrzebują granic. Jeśli ich nie ma, testują to, jak daleko mogą się posunąć. Nie mają przy tym świadomości zagrożeń wynikających z takiego zachowania. Dziecko nie jest małym dorosłym i nie wszystko, co dobre dla dorosłych, będzie dobre dla niego. Można tu wymienić na przykład: tryb dzień i noc, używki, korzystanie z komputera, korzystanie ze smartfonu. Są oczywiście elementy dobre dla wszystkich takie jak: sen, odpoczynek, dieta, obowiązki i zadania. Jednak w zależności od wieku będziemy mieć także i w tym zakresie odmienne potrzeby rozwojowe, uwarunkowane między innymi czynnikami biologicznymi. Na każdym etapie rozwoju dziecko powinno poznawać, czym są granice i jak wyglądają konsekwencje ich przekraczania. Konsekwencją za nieodrobioną pracę domową jest niedostateczna ocena. Dlatego nie odrabiaj zadań za dziecko, gdyż nieodrobiona praca domowa to doskonała okazja, by dziecko doświadczyło, czym są: odpowiedzialność, sumienność, skutek. Pomóż mu wyciągnąć wnioski i wesprzyj, kiedy nie ma zapału do odrabiania lekcji czy nauki.

4.Pamiętaj, że rodzina to wspólnota

Wspólnota rodzinna to nie tylko zamieszkiwanie jednej powierzani, ale przede wszystkim współuczestnictwo w wielu zadaniach, obowiązkach i wydarzeniach. Każdy człowiek w domu, w zależności od swojego wieku i kondycji, powinien mieć jasno określone obowiązki. W ten sposób dzieci uczą się, że nic nie robi się samo, uczą się, że żeby ubrania czy klocki były poukładane, należy włożyć w to czas, cierpliwość i pokonać niechęć. To przygotowuje dziecko do podejmowania trudniejszych wyzwań, które czekają na nie w dorosłym życiu.

5.Odróżniaj zachcianki od potrzeb

Nie wszystko, czego dzieci chcą lub czego nie chcą, jest dla nich dobre. Często wręcz przeciwnie – bywa złe. Dzieci zazwyczaj chętnie jedzą słodycze i nie lubią myć zębów. Nie jest to przecież ani zdrowe, ani dobre, więc z całą pewnością im nie służy. Współcześnie dzieci otrzymują wiele materialnych rzeczy, są przestymulowane ogromem bodźców. Chociaż obdarowujący chcą dobrze (kierują się myślą: „bo on tak prosił”), to niestety skutek jest odwrotny od zamierzonego. Ilość kupowanych gadżetów i zabawek nie nie przekłada się na miłość i uwagę poświęcone dziecku. Dziecko nie umie odróżnić tego, czego potrzebuje, od tego, na co ma ochotę, i myli jedno z drugim, popadając w pułapkę.

6.Dbaj o potrzeby rozwojowe dziecka

Zadbaj o realne potrzeby dziecka na każdym etapie jego rozwoju. Potrzebami tymi są: bezpieczeństwo, kontakt z innymi (więź i miłość), autonomia, poczucie własnej wartości, rozwój, autoekspresja. Dzieci nade wszystko potrzebują miłości i akceptacji. Trzeba zapewnić im także: odpowiednią ilość snu, dobre pożywienie, możliwość przebywania na świeżym powietrzu (sport, ruch, zabawy), możliwość rozwijania zainteresowań, możliwość wyrażania emocji w zdrowy sposób i zadania, obowiązki na miarę ich wieku. Dzieci, których rodzice dbają o ich potrzeby (zwłaszcza więzi, miłości), nawet gdy popadają w tarapaty, szybciej z nich wychodzą i ponoszą mniejsze straty.

7.Jasno określ zasady i wartości rodzinne

Zasady i wartości to niezwykle ważna sprawa, to swoista szczepionka odpornościowa dla dziecka. Kiedy nie wiadomo, co zrobić, co jest dobre, a co złe, a mamy zasady i wartości to one wskażą nam drogę, nawet we mgle. Dzięki wartościom dziecko uczy się odróżniać jedno (dobro) od drugiego (zło). To ważna nauka, szczególnie w sytuacji, gdy w grupie rówieśników dziecko ma wątpliwości, bo widzi, że niektórzy robią coś „złego”, ale nie uważają tego za złe. To daje dziecku siłę. Dziecko, ucząc się zasad i wartości w domu, uczy się również tego, jak funkcjonują relacje międzyludzkie. Jeśli kogoś okłamię, to będzie mu przykro, może być rozczarowany, a nawet zły. Jeśli powiem „dzień dobry”, „dziękuję”, „proszę”, jeśli się uśmiechnę, to inna osoba będzie zadowolona, szczęśliwa, radosna. Zasady pomagają poruszać się wśród ludzi, uczymy się ich we własnym domu. Tak jak i w domu uczymy się relacji międzyludzkich. Takie domowe relacje są najlepszą okazją do dowiadywania się, jak moje zachowanie wpływa na innych, do dowiadywania się o tym, jakie konsekwencje mają kłótnie, krzyk, wyzwiska czy okazywanie braku szacunku. Domy tworzą zawsze jakieś reguły, warto by były one jawne, świadome i by służyły dobru wszystkich żyjących w nich osób.

Zainteresował Cię ten wpis? Chcesz wiedzieć więcej? Chcesz podjąć działania? A może potrzebujesz wsparcia? Skontaktuj się. Możesz zadzwonić, napisać, skorzystać z oferty zamieszczonej na stronie lub dołączyć do grupy na FB, zapisać się na listę osób chcących wziąć udział w kursie (dla rodziców, dla dzieci).

Udostępnij post

Share on facebook
Share on google
Share on twitter
Share on linkedin
Share on pinterest
Share on print
Share on email