toks2
Dagmara Kucewicz

Dagmara Kucewicz

TRUJĄCE JAK BLUSZCZ

Malwina czuła się coraz gorzej, jej samopoczucie pogarszało się systematycznie. Jednak nie nastąpiło to z dnia na dzień. Wszystko to, co było przyczyną pogarszającego się stanu psychofizycznego Malwiny rozprzestrzeniało się jak wolno rozpylana trucizna, do której stopniowo się przyzwyczajasz, aż w końcu jej nie czujesz.

Malwina była osobą pokojowo nastawioną do świata, raczej spokojną i miłą, jednakże od jakiegoś czasu zauważała, że zupełnie nie radzi sobie ze swoimi emocjami. Czuła się jakby miała wybuchnąć, a mimo to, nie mówiła, ani robiła nic, choć w środku dosłownie „spalała się”, lub „wiła z bólu”.

W pracy stale dochodziło do dziwnych sytuacji, w których czuła, że brakuje jej argumentów na ironiczne komentarze kolegów, oraz na uwagi szefa. Niby pozornie nic, a jednak czuła, że brakuje jej nie tylko odpowiednich słów, ale też i siły przebicia, bo kiedy już otwierała usta mówiąc jaki był stan rzeczy, kolega zaprzeczał patrząc jej prosto w oczy. Opadała z sił.

„Co się ze mną dzieje?” pytała się siebie Malwina? „Może faktycznie, przesadzam, może to jednak moja wina, ja biorę wszystko zbyt do siebie, jednak powinnam się wziąć w garść ale jak?” Malwina gubiła się w tym gąszczu myśli.

Malwina od jakiegoś czasu odczuwała stres i nie lubiła chodzić do pracy z powodu nieprzyjemnej atmosfery panującej całymi dniami. No, a w domu też nie było lepiej. Malwina wracała po pracy do domu wykończona tymi ciągłymi intrygami, w nadziei, że odpocznie. Chciała opowiedzieć chłopakowi, co się wydarzyło, miała nadzieję, że otrzyma wsparcie i zrozumienie. Jednak, z każdym kolejnym miesiącem rozczarowywała się ciągle od nowa.

W domu otrzymywała tylko krytykę, lub była stale wpędzana w poczucie winy: „To trzeba było tak nie mówić” powtarzał jej chłopak. Czasami zmieniał argumenty i dla odmiany przekonywał: „mówiłem ci lepiej zostań w domu, bo ty, taka ofiara losu jesteś, że nawet nie umiesz się odezwać” i tak w kółko. Była już tym wszystkim wykończona! Ani w dzień, ani w nocy odpoczynku. Malwina spała coraz gorzej, gdyż myślała o tym, jak rozwiązać tą sytuację. Myśli zatruwały ją, przychodziły jak cicho skradający się złodziej i wchodziły do głowy i były tam stale. W konsekwencji budziła się rano wykończona, zmęczona, i nadal nie wiedziała, co ma dalej zrobić.

Malwina nie zdawała sobie sprawy, że znajduje się w trującej, toksycznej relacji i dlatego tak źle się czuje. Nie przypuszczała, że relacja może być tak trująca jak bluszcz. Takie trujące zachowania to między innymi: manipulowanie, oszukiwanie, kłamstwo, krytyka, ironia, drwina, wywoływanie poczucia winy itd. Toksyczne zachowania wywołują stres i skutki jego można odczuwać w całym organizmie począwszy od układu krążenia, osłabionego układu odpornościowego, poprzez problemy ze spaniem i emocjami.

Opisana wyżej sytuacja Malwiny jest fikcyjna. Jednak wiele osób doświadcza podobnych sytuacji.

Jest wiele typów toksycznych osób.

Są tacy, którzy zagadują jak katarynki i nie dają dość innym do słowa, są manipulujący, są plotkarze, są ci, którzy nieustannie wprowadzają innych w poczucie winy, są też i tacy, którzy odgrywają następujące role: biczownik- ofiara, narcyz, kusiciel, prokurator, szantażysta i wielu innych. Psycholodzy wymieniają około trzydzieści różnych typów zachowań toksycznych. Zachowanie takich osób jest tak trudne, że nie tylko tracisz dobry nastrój i chęć do działania, ale zaczynasz odczuwać wyraźne skutki utraty zdrowia. Dlatego nazywamy takie trudne relacje toksycznymi, gdyż faktycznie, czujemy się po dłużnym czasie tak źle, jak w chorobie.

Osoby toksyczne kierują się rozmaitymi pobudkami, czasem egoistycznymi, czasem bezdusznością, a czasem, pod ich zachowaniem, kryje się poważna dysfunkcja czy zaburzenie.

Jak sobie radzić?

Tu nie ma prostych odpowiedzi, bo jest ona zależna od sytuacji i typu relacji.

KROK PIERWSZY

Oczywiście na początek warto się zorientować, że jesteś w takiej trującej relacji. Bo czasami osoba zatruta toksyną nie widzi już realnego obrazu świata, a jedynie taki skrzywiony obraz, jaki „sprzedaje” jej truciciel. Zatem pierwszy krok, to dostrzec stan rzeczy i nazwać go.

Wróć do poprzedniej lekcji i zrób audyt w relacji

Wnioski powiedzą Ci dosyć sporo o tym, jak jest dziś- bez względu na to jaką relacją oglądasz.

KROK DRUGI – odetnij się od toksyny.

W kolejnym kroku należy zwiększyć dystans i ograniczyć kontakty. Jeśli toksyczne relacje ograniczają się tylko do pracy, to można ograniczyć się do konkretnych zadań i ustalić co, jak i gdzie mam mamy robić, jaki mieć kontakt, i tego konsekwentnie się trzymać.

KROK TRZECI- asertywna komunikacja.

Trzeba też ustalić jasno i konkretnie granice. Warto przygotować sobie wypowiedź, lub kilka wypowiedzi, takich, aby były zgodne z asertywną komunikacją (patrz: posty o asertywności) Wypowiedzi takie, aby zawierały wszystko to, co chcesz powiedzieć, a jednocześnie, żeby nie musieć się ani tłumaczyć, ani walczyć.

KROK CZWARTY- trenuj umiejętności.

Jeśli już wiesz, co robić, a mimo to nie umiesz ich zastosować, najlepiej udać się na konsultację do specjalisty, aby dowiedzieć się, co w Twojej konkretnej sytuacji będzie najlepszym rozwiązaniem. Może być też (czasami równolegle) pomocne trenowanie umiejętności.

Łatwiej to zastosować w sytuacji zawodowej, ale co wówczas, kiedy mamy do czynienia z osobą toksyczną w domu?

Kiedy zobaczysz u siebie, że zaczynasz usprawiedliwiać, tłumaczyć, „wybielać” osobę, brać na siebie winę za zachowanie partnera (nastoletnie dziecko, rodzica, inną osobę z rodziny) to najwyższy czas, by poważniej zgłębić temat i ostrzegam jeden post tu niestety nie pomoże!

Po czym poznasz, że tkwisz w relacji toksycznej?

Sprawdź czy rezygnujesz ze swoich planów i celów, przekładasz czyjeś samopoczucie i potrzeby nad swoje własne. Nie rozwijasz się, Ciągle dostajesz komunikaty od tej osoby, że nie jesteś wystarczająco dobra/ czy dobry. Na porządku dziennym jesteś krytykowana, krytykowany za niemal wszystko. Nie czujesz się swobodnie, nie masz odwagi, lub masz poczucie często winny. Relacje toksyczne mogą być burzliwe albo ciche, oplatać nas jak bluszcz i powoli zatruwać.

Zatem naucz się regulować emocje, zarządzać stresem, i popracuj nad asertywną komunikacją.

Masz pytanie, stoi przed Tobą cel, jakieś wyzwanie, chcesz rozwiązać problem? Stoisz w miejscu? Coś Cię hamuje, by ruszyć? Chcesz poznać i zrozumieć siebie oraz zredukować stres? 

Umów się na rozmowę online lub napisz.

Chcesz poznać sprawdzone i skuteczne metody i sposoby, dzięki którym będziesz sprawniej działać i mieć udane życie, lepiej pokonywać codzienne trudności i żyć w zgodzie ze sobą?  Zapraszam Was serdecznie do WAŻKiej SPRAWY,   która zapewnia Wam wygodny i łatwy kontakt do produktów i usług: PORADY, KONSULTACJE, COACHING, WARSZTATY, KURSY ONLINE, E-BOOKI https://dagmarakucewicz.pl/sklep/

itd.  

Udostępnij post

Share on facebook
Share on google
Share on twitter
Share on linkedin
Share on pinterest
Share on print
Share on email

Dzień dobry,

miło mi, że jesteś. Ta strona powstała z myślą o osobach poszukujących pomocy. Być może czujesz się przytłoczona, rozdarta/ -y między obowiązkami, niemożliwością podjęcia decyzji czy brakiem sensu życia…

Nie ma bardziej Ważkiej Sprawy w Twoim życiu niż Twój komfort psychiczny jestem tutaj po to, aby Ci pomóc.

Zapraszam skontaktuj się

kontakt@dagmarakucewicz.pl